Przejdź do głównej zawartości

Łańcuszek

Roześlij gdzie mozesz - to bardzo wazne - poszukiwana jest krew grupy "ARh-" dla umierającego dziecka. Nr. tel 0-604-947-367 Prośba o pomoc

Tej treści SMS otrzymałem wczoraj od przyjaciela, który otrzymał go od znajomej. W pierwszej chwili pomyślałem jaką mam grupę krwi, gdy przypomniałem sobie że nie tę o której mowa pomyślałem komu mogę to wysłać. Już miałem zabierać się za wysyłanie ale na szczęście nadeszła myśl trzecia. Przypomniałem sobie pewną stronę gromadzącą różne niezbyt mądre dowcipy internetowe. Pamiętałem, że widziałem na tamtej stronie podobny apel. Nie pomyliłem się.

http://atrapa.net/chains/krew.htm

Dawno temu (w roku 2002) ktoś kiedyś podobno rzeczywiście krwi szukał. Później zrobiono z tego łańcuszek. Z komentarzy wynika, że ostatnio ktoś na nowo reaktywował ten łańcuszek. Nie sposób bowiem uwierzyć, że przez tyle lat apel ten krąży. Na nagłą reaktywację wskazuje również liczba komentarzy wskazujących na jego wys

Komentarze

  1. Ja słyszałam też, że handlarze narządów w ten sposób szukają ofiar. łańcuszek żałosny, ale bez przesady: od razu widać, że ściema: chcesz oddać krew, to idziesz do stacji krwiodawstwa, bo nie da się tego zrobić przez telefon. ../veevaa

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadza się. Przez telefon oddać się nie da, ale bywa czasem i tak, że poszukuje się pilnie osoby z daną grupą. Oczywiście tak jak napisano na stronie poświęconej temu łańcuszkowi poszukiwań nie robi się na własną rękę, ale rodzicom różne pomysły czasem przychodzą do głowy. Ludzie inteligentni też się na ten łańcuszek nabierają. W handlarzy stojących za tym łańcuszkiem raczej nie wierzę bo znaczyłoby to tyle, że handlują tylko narządami osób z grupą krwi ARh– co jest mało prawdopodobne. Już bardziej podejrzanie wyglądały pewne ogłoszenia z wyjątkowo atrakcyjnymi stawkami finansowymi za oddanie krwi i z fundowanym przejazdem do Niemiec na to oddawanie krwi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka refleksja na temat czasu

Czas – bardzo ciekawa rzecz. Fizycy go mierzą na różne sposoby, ale czy tak naprawdę czy mierzą w sposób właściwy? Nie są przecież w stanie uniezależnić się od jego upływu. Niepodobna tym samym stwierdzić, że czas płynie tak samo jak wcześniej. Jedyne co widzimy w zakresie czasu to ślady jego upływu. Nasze narzędzia pomiarowe nie są w stanie sięgnąć tego drugiego końca interwału czasowego. Jedyne co podmiot poznający widzi to ślad w swej pamięci, że coś się zmieniło, że było inaczej niż jest. Pamiętamy, że piasek był w górnej komorze klepsydry a jest w dolnej, że wskazówki stopera były na zerze a już tam nie są. Pamięć jest jakby dodatkowym zmysłem, który jako jedyny mówi nam, że istnieje coś takiego jak upływ czasu. Przekonawszy siebie zmysłowo (w jakimś stopniu), że czas płynie możemy na bazie swych doświadczeń, które pamiętamy (że wahadło się waha, że światło biegnie ze stałą prędkością) planować rejestrowanie i mierzenie tego co nazywamy upływem czasu. U podstaw każdej takiej akty…

House MD and Mathematics

In “Occam's Razor” episode Gregory House MD substantiating his view that the hypothesis explaining the observed symptoms with two diseases is simplier, than a hypothesis based on one but very rare disease, speaks the following statement:Each one of these conditions is about a thousand to one shot. That means that any two of them happening at the same time is a million to one shot. Chase says that cardiac infection is a 10 million to one shot, which makes my idea 10 times better than yours.This statement shows that Gregory House is able to multiply two numbers and compare the result with a third one, he also heard something about probability and would like very much to use mathematics, but in spite of his sincere desire he cannot. (Generally, all of this can be probably said about the screenwriter who wrote the above sentence.)First, House makes the assumption of independence of developing the two diseases, which are suspected in a patient. That does not have to be. For example, wi…

Paradoksy jednomandatowych ordynacji wyborczych

W ostatnich latach jednomandatowe wybory przedstawiane były jako dużo lepiej odzwierciedlające wolę wyborców. Czy tak jest w istocie?

Przyjrzyjmy się sytuacji na przykładzie autorstwa znakomitego popularyzatora matematyki pana doktora Krzysztofa Ciesielskiego. Przykład ten został zaprezentowany parę dekad temu na jego wykładzie na temat matematyki wyborczej. Teraz, po latach, dzięki jego uprzejmości prezentuję to zagadnienie tutaj.

Wyobraźmy sobie, że w pewnych wyborach startuje sześciu kandydatów, których oznaczymy imionami bohaterów ze Stumilowego Lasu. Mamy więc Puchatka (P), Tygryska (T), Kłapouchego (K), Sowę (S) i Maleństwo (M).

Głosuje 55 osób i tak się złożyło, że w tym malutkim społeczeństwie mamy 6 opcji preferencji wyborczych. Przedstawia je poniższa tabela.


14 osób11 osób10 osób9 osób6 osób5 osób1. wybórP T K S M P 2. wybór M K S M K S 3. wybór T S M K S M 4. wybór S M T T T T 5. wybór K P P P P K
Jak wybierzemy tę jedną?

Można użyć metody większości. Wygrywa w niej ten kto jest pierwszym wyborem dla najwi…